Nauka angielskiego

Angielski online, bez płacenia za materiały

Cała część pisana jest darmowa i zostaje darmowa: gramatyka, czytanki, ćwiczenia, słownictwo. Płacisz tylko wtedy, gdy chcesz rozmawiać — z Novą albo z nauczycielem.

Co dostajesz od razu, za zero złotych

Dwadzieścia kart gramatycznych na poziom A1-A2, pięć czytanek o świecie anglojęzycznym i sześć zestawów słownictwa po pięćdziesiąt dwa słowa. Każde wyjaśnienie jest przetłumaczone na polski i na włoski, a każde słowo ma glosę w Twoim języku. Nie musisz zakładać konta, żeby przeczytać — konto potrzebne jest dopiero, gdy chcesz, żebyśmy zapamiętali Twoje postępy.

Dlaczego to nie jest kolejna aplikacja z fiszkami

Fiszki uczą rozpoznawać, nie mówić. U nas każda karta kończy się ćwiczeniami, które sprawdzają, czy naprawdę umiesz zbudować zdanie — a jeśli się mylisz, ćwiczenie wraca do Ciebie później. Do tego jest soczewka tłumaczenia: dotykasz dowolnego słowa w tekście i widzisz je po polsku, bez wychodzenia z lekcji.

Angielski, którym naprawdę się mówi

Czytanki nie opowiadają o gramatyce, tylko o tym, jak ludzie żyją: dlaczego Brytyjczycy ustawiają się w kolejce, po co mówią «sorry», gdy to nie ich wina, i czemu rozmowa o pogodzie nie jest o pogodzie. Gramatyka siedzi w środku tekstu, tam gdzie jej miejsce.

Częste pytania

Czy nauka angielskiego u Was jest darmowa?

Wszystko, co jest pisane — gramatyka, czytanki, ćwiczenia, słownictwo — jest darmowe i nie ma limitu czasowego. Płatne jest tylko to, co zużywa sztuczną inteligencję: rozmowa z Novą, analiza lekcji i materiały tworzone na zamówienie. Lekcje z nauczycielem opłacasz osobno, za te, które faktycznie się odbyły.

Od jakiego poziomu mogę zacząć?

Od zera. Pierwsze karty zaczynają się od przedimków i czasu present simple, czyli od rzeczy, które w polskim po prostu nie istnieją — i właśnie dlatego są opisane osobno dla osoby mówiącej po polsku.

Czy materiały są tłumaczone na polski?

Tak. Każde wyjaśnienie ma wersję polską, a przy każdej karcie jest osobna uwaga o tym, co polskiemu uczącemu się sprawia największy kłopot — bo brak przedimków albo inne rozumienie aspektu to nie jest ten sam problem, co u Włocha czy Hiszpana.